O mnie

(Dorota Szaro)

  • tancerka
  • choreograf
  • instruktorka
  • reżyser teatralny

"Wszystko o mnie jest w moim tańcu"

Nie lubi opowiadać o samej sobie. Jest Polką węgierskiego pochodzenia, ale dzieciństwo spędziła w Libii. Tam po raz pierwszy zetknęła się z tańcem arabskim. Był częścią tamtego świata równie oczywistym jak wszechobecny piasek. Żyła w kraju arabskim, oddychała tamtym powietrzem, chroniła się przed palącym słońcem, przed wiejącym z pustyni gorącym wiatrem gibli, po zakończeniu Ramadanu chodziła do otwartych nocą sklepów bo wtedy dzieci dostawały prezenty i... tańczyła. Taniec był częścią tamtego życia i nie było w tym nic szczególnego.

Jako nastolatka przyjechała do Polski. Z jednej strony powrót do kraju to było wielkie marzenie, z drugiej - absolutny szok. Również szok taneczny Smile. Ludzie tańczyli tu "dziwnie", inaczej. Uczyła się nowych technik takich jak balet, próbowała tańców towarzyskich. Zakochała się we flamenco, może dlatego że najbardziej było zbliżone kulturowo do tego, co znała z dzieciństwa. Zaczęła uczyć się u Małgorzaty Kubiak, Justyny Jarek, potem u Katarzyny Radułowicz i Marty Dębskiej, el Torombo i Miguelete.

O mnie O mnie

A gdy pod koniec lat 90 taniec brzucha dotarł do Polski... wreszcie poczuła się tu jak w domu. Powrócił smak dzieciństwa. Postanowiła kształcić się na profesjonalną tancerkę. W Polsce uczyła się u Elwiry Janitzky, Elwiry Isypowej i Yasmin Mazloum a potem u takich sław jak Ansuya, Rachel Brice, Jillina, Sonia, Layla Jouvana. Aby rozszerzyć swój warsztat o inne jeszcze techniki uczyła się tańca współczesnego u Anny Krych, wróciła do baletu pod okiem Waldemara Staszewskiego. Odnalazła też kolejną miłość - taniec hinduski, którego zaczęła uczyć się u Lakszmi (Magda Niernsee) oraz Padmy Chebrolu. A gdy filmy bollywood zaczęły podbijać także polskie kina rozpoznała tu kolejny odcień orientu – taniec bollywood. Początkowo kopiowała to, co widziała na filmie. I choć nie było to łatwe nie ustawała w wysiłkach. Ogromną pomocą okazały się podstawy klasycznego tańca indyjskiego i ... flamenco. Z czasem zaczęła układać własne choreografie. Najpierw nieśmiało, wzbogacała swe pokazy o taniec bollywood. Reakcje widowni były tak pozytywne, ze nabrała wiary w swe umiejętności. Zaczęła układać również własne choreografie. Pierwszym dużym sukcesem w dziedzinie tańca bollywood było zdobycie (wytańczenie) tytułu Miss Bollywood Polska. Dziś jest jedna z czołowych tancerek tego tańca w Polsce.

Ostatnim odkryciem Shadory stał się hawajski taniec ‘hula’. Trudno było się go nauczyć, bo to w Polsce wciąż mało popularna technika. Jednakże rozkołysane już raz biodra nie ustają w ruchu Smile.

W międzyczasie ukończyła Studium Animatorów Kultury i reżyserię na PWST, zajęła się też pantomimą pod okiem Elżbiety Jaroszewicz i teatrem ruchu - współpracowała z Jarosławem Paczkowskim. W 2004r założyła własny zespół Teatro del Oriente. Występuje sama i z zespołem, prowadzi zajęcia kursowe i warsztaty, stale pracuje dla festiwalu Progressteron (dawniej Dojrzewalnia Róż). W 2007 roku otrzymała nagrodę Domu Tańca Pałacyk za "najlepszą technikę oraz szczególną wyobraźnię i niezwykłe kreacje artystyczne." Jej marzeniem jest dzielić się tym, czego doświadczała w dzieciństwie w Libii i poprzez taniec odkrywać siebie i innych.